Odmiany warzyw część VII. Pomidory.

To już siódma i ostatnia część poradnika odmianowego.Od kilku dni zastanawiam się jakie wybrać odmiany pomidorów, których nasiona są dostępne w sklepach lub w sieci. Czy te, które mi najbardziej smakują? A może te, które są najłatwiejsze? Najplenniejsze? Najładniejsze? Postaram się, na ile to możliwe, pogodzić to wszystko. Co roku uprawiam kilkadziesiąt odmian pomidorów i wyszukuję takie, z którymi radzą sobie początkujący czyli są w miarę łatwe w uprawie, są smaczne, plenne i mają cienką skórkę. Bardzo nie lubię pomidorów z grubą skórą. Postaram ograniczyć się do 20 odmian i o każdej krótko coś napisać.

Zacznę od „malinówek”. Oprócz tradycyjnych malinówek, które uprawiam od „zawsze”, a nasiona corocznie zbieram i nie mogę powiedzieć jaka to konkretnie odmiana, uprawiam też kilka innych malinówek. Od tradycyjnych różnią się smakiem, kształtem, przeznaczeniem.

KALMAN owoc podłużny i zaskakująco słodki. Jest nieco późniejszy niż klasyczny malinowy, ale też owocuje dłużej. Dla uprawy amatorskiej atutem jest to, że wszystkie owoce nie dojrzewają równocześnie i dzięki temu można się nim cieszyć dłużej. Skórka jest tak cieniutka, że trudno ją ściągnąć, jeśli ktoś koniecznie by chciał. Wysoki krzak jest dosyć wiotki, ale silny i zdrowy. Nadaje się na przetwory, nieźle wychodzi suszony.

KOSOVO – owoc podobny do „bawolego serca”, nieco bardziej wydłużony. Stosunkowo wczesny jak na malinówkę. Owoc mięsisty, nieco bardziej suchy niż klasyczna malinówka, zawiera mało nasion, skórkę ma cieniutką, podobnie jak Kalman.

Najliczniejsza grupa, to pomidory czerwone.

BANAN KRASNYJ – czerwony, podłużny, niewielki pomidor. Dosyć wcześnie zaczyna owocować i jeśli nie zmoże go choroba, to produkuje owoce aż do października. Ładne, soczyste owoce rosną w dużych gronach. Można go uprawiać w donicach. Krzaki mają dosyć wiotkie i nie za mocno ulistnione.

COUSTRALEE – czerwony, ogromny pomidor typu befsztyk. I nie ma w tym ani grama przesady, bo pozyskanie nasion z tego pomidora, to prawdziwe wyzwanie, jest w nim samo mięso. Gdy zimą zdarza mi się marzyć o pomidorach, to wyobrażam sobie, że wgryzam się w niego, aż do środka. To taka esencja pomidorowości. Każe na siebie dosyć długo czekać, ale za to jako jeden z ostatnich kończy owocowanie.

OPALKA – czerwony, podłużny, ale nie taki owalny jak Banan krasnyj, nieco większy, kształtem przypomina paprykę. Czasem nazywany bycze lub bawole rogi albo paprykowy. Stara odmiana, która do osiągnięcia świetnego smaku wymaga pełnej dojrzałości, piętka nie może być zielona. Nie należy się obawiać, że dojrzewając zrobi się za miękki. Ładnie wybarwia się aż do samej piętki, a miąższ pozostaje jędrny. Ładnie obiera się ze skórki. Gdy jest mocno dojrzały, nie trzeba go nawet sparzać. Wysoki krzak jest dosyć wiotki, ale silny i zdrowy. Nadaje się na przetwory, bardzo długo owocuje i całkowicie dojrzały jest bardzo smaczny. Doskonały na przetwory, bije na głowę San Marzano, który może i na przetwory się nadaje, ale do jedzenia na surowo, jest po prostu niesmaczny.

OR PERA D`ABRUZZO – Czerwony, w kształcie sakiewki, owoce bardzo wyrównane, prawie wszystkie ważą od 250-300 g. Bardzo smaczne, dobrze się przechowują. I jest to wyjątkowo urodziwy pomidor, pięknie błyszczący. W przeciwieństwie do innych sakiewek jest soczysty i praktycznie nie występują w nim puste komory.

SUNSET`S RED HORIZON – czerwony, pyszny, mięsisty, z cieniutką skórką. Owoce nieco mniejsze niż Coustralee, a więc bardziej podzielne, smak równie wyśmienity. A jak na taką wielkość, to bardzo plenny. Dojrzewa wcześniej niż Coustralee. To pomidor z charakterem, takie pamiętam z rodzinnego domu. Doskonale wyważony, słodki z odpowiednią nutką kwaśnego posmaku. Idealny.

I kolej na czarne pomidory.

BLACK FROM TULA – bordowe/czarne, średniej wielkości, niezwykle plenne i smaczne pomidory. W ubiegłym roku dojrzał w gruncie jako pierwszy.

CAROL CHYCO`S – Ogromne owoce i co niezwykłe dla tej wielkości, jest ich dużo. Wymaga naprawdę solidnych podpór, spiralne, metalowe tyczki przeznaczcie dla Opalki, Kalmana albo Banana Krasnego, dla Karola się nie nadają. Wielkie owoce są niezwykle pyszne, a skórka cieniutka. Nic się z nim nie działo, nie robił żadnych kłopotów poza tym, że z powodu ciężaru, trudno było go podwiązać.

Uwielbiane przeze mnie pomarańczowe pomidory, wciąż testuję nowe odmiany, bo ciągle mi za mało. W tym roku, dzięki pomidorowemu maniakowi Pawłowi Kumorowi znów przetestuję kilka nowych pomarańczowych i żółtych. Dzięki Paweł!

AMANA ORANGE – pomarańczowy, wielki, mięsisty pomidor. Od wielu lat znajduje się na pierwszym miejscu. Jej miąższ w konsystencji jest podobny do malinówki, cienka skórka,owocowy aromat. No i smak – po prostu doskonały. Ma tylko jedną wadę – nie jest zbyt plenny.

HAZEL MAE – żółty z pięknym czerwonym słoneczkiem, w literaturze określany jako bicolor. Nie dosyć, że piękny, to pyszny, z cieniutką skórką. Zaczyna dosyć wcześnie i owocuje bardzo długo. Bardzo warto go mieć

ORANGE BANANA – Żółto – pomarańczowy owoc, wąski i podłużny. Doskonały pomidor, bo nie tylko piękny, ale i bardzo smaczny. Owocuje bardzo długo, wąski krzew rośnie bardzo wysoko. Uprawiałam go kiedyś w szklarni, ale całkiem dobrze rośnie w gruncie. Świetnie sobie radzi w donicach/skrzyniach, bo krzak jest raczej mało ulistniony. Świetnie wygląda posadzony w jednej donicy z czerwonym Bananem Krasnym. Dobry dla początkujących.

I jeszcze kilka różnokolorowych.

ALICE`S DREAM to moje ubiegłoroczne odkrycie. Kilkakrotnie próbowałam uprawiać fioletowe pomidory w typie INDIGO, bo antocyjany, bo zdrowy itd. i żaden mi nie smakował, bo one właściwie były bez smaku. Prawie wszystkie miały twardą, grubą skórę, która okrywała kwaśne, mało smaczne wnętrze. Nadawały się tylko jako urozmaicenie kolorystyczne sałatek. A Alicja, to był szok. Piękna, pyszna z bogatym wnętrzem. Z wierzchu ciemno fioletowa od spodu pięknie pomarańczowa. A smak – marzenie.

MALACHITOWA SZKATUŁKA – zielony z żółtymi pasmami, pomidor niezwykły. Nie jest nadmiernie plenny, ale znika z krzaków tak szybko, że nie ma obawy, aby został na przetwory. Planowałam zrobić z niego chutney, ale nie wyszło, bo się zjadł. Zbiera się go, gdy na zielonej powierzchni pojawiają się żółtawe przebłyski i jest lekko miękki. Krzak klasyczny, owoców całkiem sporo, ale wciąż za mało, tak jest pyszny.

WHITE WONDER – biały, a może raczej kremowy. Uwielbiany przez mojego męża, który kiedyś lubił wszystkie pomidory, oby tylko były czerwone lub malinowe. Ten pomidor ma cudowny, owocowy smak i aromat. Warto mieć choćby jeden, jako ciekawy składnik sałatek lub do pojadania tak o, samego, bez niczego.

I na koniec, kilka koktajlówek. To stosunkowo nowy świat pomidorów. Do dzisiaj wiele osób mówi, że chce posadzić „koktajlówkę”, a one bywają tak różne, jak różne są duże pomidory. Jeśli macie miejsce na 10 pomidorów, to nie sadźcie koktajlówek więcej niż 3. Wybrane przeze mnie odmiany są tak plenne, że jeśli posadzicie więcej, a będziecie je dobrze nawozili, to wydadzą tak dużo owoców, że nie będzie Wam się chciało ich zbierać.

Tadammmm! przed Państwem moi wybrańcy.

BLACK CHERRY – to ciemno bordowy pomidor o okrągłych owocach, wielkości orzecha od laskowego do włoskiego. Bardzo smaczny, plenny i długo owocujący. Gdy pozwoli mu się rosnąć na kilka pędów owoce będą nieco mniejsze, ale nic nie stracą na smaku. Przy nierównej wilgotności podłoża zdarza się, że pękają podczas zrywania. Można je zbierać nie w pełni dojrzałe i odłożyć do całkowitego dojrzenia, wtedy pękanie udaje się znacznie ograniczyć. Mimo tej wady, warto go mieć.

CYTRYNEK GRONIASTY – żółty i zgodnie z nazwą, pomidorki rosną w dużych, dekoracyjnych gronach. Owoce są smaczne i niezwykle słodkie. Gdy ktoś poznał jego smak, nie posadzi innych żółtych.

MALINOWY SMACZEK malinowa koktajlówka. Pyszne, orzeźwiające pomidorowe „cukiereczki”. Tym razem, to naprawdę udany pomidor malinowy w wersji mini. Po nieudanej uprawie Malinowego kapturka, który bardzo łatwo pękał, co skutkowało szybkim psuciem owoców, ten jest zdecydowanie mniej skłonny do pękania. Jak większość koktajlówek jest bardzo odporny na choroby i świetnie sprawdza się w uprawie donicowej na balkonach, tarasach. Bywa, że pierwsze grona wykazują niedobór potasu i maja jasne piętki, ale już kolejne, wybarwiają się równo i owocują bardzo długo.

MEGAGRONIASTY – czerwony, wytwarzający ogromne, wciąż rozrastające się grona, w których może być do 200 pojedynczo dojrzewających pomidorów. To prawdziwy długodystansowiec, miałam go w jednym roku na tarasie, aż do listopada, a w grudniu zjedliśmy ostatnie pomidorki. Owoce są niewielkie, trochę podobne w kształcie do żarówki, słodkie, chrupiące, bardzo smaczne.

TRUSKAWKOWY – czerwony, owalny, bardzo słodki owocowy smak. Dobrze rośnie na wiele pędów, więc będzie idealny dla początkujących lub osób, które mogą posadzić tylko jedną sadzonkę, bo na więcej nie mają miejsca. Świetnie rośnie w donicach.

I jak zwykle kot na do widzenia.

Kot
Kocie sprawki

by PomiDorka

4 thoughts on “Odmiany warzyw część VII. Pomidory.

  1. Jacek says:

    Dzień dobry
    Nie ukrywam że wszystkie Pani sugestie skrzętnie notuje i staram się kupować polecane odmiany
    Działkę mam już ponad 40 lat ale tak naprawdę wkładam w nią ,, serce ,, od kiedy przeszedłem na emeryturę , czyli od 6 lat … z rożnym skutkiem , wiadomo .,,
    Ale do rzeczy
    Z pewna nieśmiałością adresuje do Pani pytanie , prośbę właściwie
    Gdyby zbywałi Pani trochę nasion , opisanych tutaj , pomidorów , chętnie przygarnę …cena nie gra , większej roli …
    Dziękuje za uwagę i pozdrawiam
    Jacek Zygnerski

  2. Iwona says:

    Jestem pod wrażeniem! Tyle pani wie o pomidorach… ja dopiero zaczynam się uczyć. Czy u pani można zakupić nasiona? Interesują mnie odmiany koktajlowe, pnące. pozdrawiam! Iwona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *